#Marrakesz– miasto na krawędzi. Tutaj miesza się Europa, Afryka i Bliski Wschód, a przeszłość i teraźniejszość są trudne do odróżnienia. To starożytne centrum handlowe, miejsce spotkań karawan jest niezwykle kreatywnym miejscem, gdzie idee rozwijają się i rozkwitają, czyniąc z niego muzę dla artystów i projektantów z całego świata.
Fot. U sąsiadów w domu. Zawsze dziwią się gdy robię zdjęcia ich ‚codzienności’. Pokazuje je Wam ale i pokazuje je im i wtedy dostrzegają, że otacza ich piękno. Chcę by zaczęli widzieć, że ich kultura, ich świat jest wartościowy, że powinni być dumni a nie zakompleksieni starając się zmieniać pod zachodni styl wedle globalizacji widziany w telewizji… Opowiadam im o ich historii, o ich osiągnięciach, o ich cywilizacji gdyż brak wykształcenia sprawia, że nie mają pojęcia i nie znają zupełnie swojej wartości. A notabene wykształceni Marokańczycy mówią tylko w języku francuskim i do granic naśladują (dawnych ‚Panów’ kolonizatorów) Francuzów gdyż zakorzenione przekonanie o niższości ich świata sprawia, że nawet język arabski dla nich nie jest elitarny….Warto pamiętać, że ci wszyscy artyści, sławni i bogaci przyjeżdżają tu by upajać się MAROKAŃSKIM światem i jego estetyką a stworzyli go i tworzą prości, zwykli ludzie.
